5 dziwnych faktów o mnie

1. Gdy tylko mogę (czyli nie jestem otoczona ludźmi), podczas jedzenia kanapki najpierw zjadam skórkę.

2. Przy czytaniu książek co jakiś czas liczę sobie, ile zostało stron do końca.

3. Gdy jestem bardzo zmęczona i nie mam siły dalej iść, z uporem maniaka w kółko liczę do czterech.

4. Najczęściej zerkam na zegarek o 14:53.

5. Nawet w największy upał nie zasnę z odkrytymi stopami – muszą być przykryte choćby prześcieradłem. Jako dziecko wkręciłam sobie, że w przeciwnym razie potwór mi je zje. Teraz wiem, że nie zje (bo się obronię ;)), ale potrzeba przykrywania stóp została.

Przyznajcie się, jakie są Wasze małe dziwactwa 😀

Jeśli nie chcesz przegapić nowych wpisów, polub mój fanpage.

Reklamy

Chcę czytać więcej książek, ale nie mam czasu!

Obracam się głównie w gronie ludzi, którzy lubią czytać. Mimo to regularnie słyszę od wielu z nich, że nie mają na to czasu i czytają mniej niż by chcieli. Ostatnio udaje mi się czytać naprawdę dużo – kilka książek tygodniowo.

Sposoby na znalezienie czasu na czytanie:

1. Zaplanuj czas na czytanie. 

Jeśli nie przewidzisz czasu na czytanie, to może się zdarzyć tak, że wykonasz swoje obowiązki, po czym tu na chwilę zerkniesz na FB, tu poczytasz artykuły na jakimś portalu, tu poprzeglądasz ofertę sklepu, osiemnaście razy sprawdzisz maila (bo przecież trzeba na bieżąco odebrać każdy spam reklamujący Viagrę), po czym pójdziesz spać bez choćby otwarcia książki.

2. Korzystaj z czytnika ebooków

Na czytnik mogę wgrać wiele różnych pozycji, co daje mi możliwość wybrania tego, na co mam w danej chwili ochotę. Odpada sytuacja, w której chętnie bym coś poczytała, ale niekoniecznie tę jedną książkę w papierze, którą mam ze sobą.

3. Korzystaj z aplikacji w telefonie

Wiadomo, że ekran telefonu nie jest rewelacyjny do czytania. Emituje męczące światło, błyszczy się, niemniej jednak jest to rozwiązanie idealne w sytuacji, w której nie bierze się plecaka czy torebki lub na poczytanie jest naprawdę niewiele czasu. Lubię czytać na telefonie w kolejce w sklepie. Komórkę wygodniej się chowa do kieszeni i jest poręczniejsza.

4. Zaprzyjaźnij się z audiobookami

Jeśli potrafisz się skoncentrować na gadającej książce, to jest to świetna sprawa. Idziesz na spacer albo wycierasz kurze, a książka sączy się przez uszy 🙂 Aczkolwiek uwaga na multitasking – warto słuchać audiobooków tylko przy tych czynnościach, które nie wymagają koncentracji. W przeciwnym razie jest ryzyko, że nie docenimy w pełni książki, a podstawowa czynność zajmie nam więcej czasu albo popełnimy błędy.

5. Nie kończ na siłę lektury rzeczy, które Ci się nie podobają

Po co marnować czas na słabe książki? Jest taka ilość ciekawych publikacji, że naprawdę nie widzę sensu męczenia się. W tym czasie można zapoznać się z czymś, co naprawdę sprawi przyjemność. Dodatkowo nieciekawa książka może sprawić, że w tym dniu już nic nie przeczytamy, bo się zniechęcimy i zajmiemy czymś innym.

6. Dostosuj lekturę do aktualnych okoliczności

Jeśli jesteś zmęczona, to nie czytaj na siłę traktatu filozoficznego, bo prawdopodobnie odpadniesz po trzech stronach. Podział na literaturę wysoką i niską moim zdaniem robi dużą krzywdę dla ilości przeczytanych rzeczy. Męczymy się jak potępieńcy czytając po ciężkim dniu pozycję wymagającą dużego skupienia i przerywamy po trzech minutach, zamiast poczytać z przyjemnością sympatyczne czytadełko.

7. Omijaj nieciekawe fragmenty

Jeśli nie lubisz opisów przyrody czy architektury, to je pomiń. Dla niektórych zabrzmi to heretycko, ale nie czytam w celu samoudręczania, tylko dla przyjemności. Jeśli coś nie sprawia mi frajdy, to szkoda na to mojego czasu.

8. Lepiej poczytać coś przez 5 minut niż w ogóle

Więcej przeczytasz czytając kilka minut dziennie niż w nieskończoność czekając na moment, aż będziesz mieć więcej czasu. Do takich urywanych sesji dobrze sprawdzają się lekkie lektury bez skomplikowanej i rozbudowanej fabuły, za którą niełatwo nadążyć.

Gdzie czytam:

1. W komunikacji publicznej
2. W kolejce w sklepie
3. U lekarza
4. Na przerwie w pracy
5. W domu
6. Podczas gotowania – uwaga, warto mieć włączony timer w kuchence czy telefonie, inaczej na obiad może być zupa węglanka wraz z węgielkami na drugie danie
7. W kawiarni, gdy jestem sama lub z kimś, z kim dobrze się znamy i czujemy na tyle swobodnie, żeby we własnym towarzystwie podczytywać książkę, jeśli akurat mamy na to ochotę
8. Na spacerze, gdy na chwilę przysiądę

9. Idąc po chodniku – nie polecam, ale czasami po wyjściu z autobusu nie mogę się powstrzymać i chcę doczytać jeszcze kawałek… Póki co jeszcze nie złamałam sobie nosa o słup, więc jest dobrze

Gdzie udaje Wam się najwięcej czytać? Co Was powstrzymuje przed czytaniem tyle, ile byście chcieli? A może jesteście zadowolone z czasu, jaki poświęcacie na lekturę? Jak to osiągnęłyście?

Jeśli nie chcesz przegapić nowych wpisów, polub mój fanpage.

Dobrą organizacją możesz pomóc chronić środowisko

Od dłuższego czasu starałam się żyć w taki sposób, żeby minimalizować negatywny wpływ na środowisko, czyli segregowałam odpady, unikałam foliówek, starałam się kupować lokalne produkty. Natomiast jakiś czas temu trafiłam na informację o ruchu Zero waste, czyli filozofii dążącej do życia bez śmieci, co pociągnęło za sobą zmiany w zakresie organizacji codziennego życia.

Czytaj dalej

Cykl aktywności

Mimo postępującej technologizacji i informatyzacji oraz wprowadzania zmian umożliwiających nam życie zgodnie z własnymi oczekiwaniami, a nie cyklem natury, w dalszym ciągu pozostajemy istotami żywymi. Możemy pewne elementy rzeczywistości modyfikować poprzez osiągnięcia techniki (choćby poprzez sztuczne światło, które umożliwia komfortowe działanie po zapadnięciu zmroku, mimo że nie jesteśmy przystosowani do nocnego życia), ale to nie zmienia faktu, że czynniki naturalne mają na nas ogromny wpływ. Czytaj dalej

Pożycz zamiast kupić

Posiadanie przedmiotów na własność jest bardzo kuszące ze względu na wygodę. Jeśli coś mamy, to możemy o to sięgnąć o każdej porze dnia i nocy, bez zastanawiania się nad tym, skąd to zdobyć. Daje to poczucie, że jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Nie ma nic złego w tym, że chcemy się zabezpieczać na różne okoliczności, ale to niejednokrotnie sprawia, że zaczynamy kolekcjonować przedmioty jednorazowego użytku, wydając na to mnóstwo pieniędzy. Na dodatek potrzebujemy coraz więcej pudeł, szafek, półek, regularnie przekopujemy się przez sterty różnych rzeczy, przy których wydajemy okrzyki „Ojej, nie pamiętałam, że to mam!”. Czytaj dalej

Zwolnij tempo i odpocznij!

Jakiś czas temu furorę zrobiło określenie slow life. Coraz częściej mówi się o równowadze pomiędzy czasem pracy a odpoczynkiem. Wynika to z bardzo prostego powodu – potrzeby fizjologiczne takie jak sensowne odżywianie, odpoczynek i ruch to absolutna baza w zakresie budowania efektywności. Na początku może Ci się wydawać, że jesteś w stanie spać trzy godziny dziennie, pracować 16 i realizować wszystko, co tylko sobie zaplanujesz. Przez pewien czas organizm będzie jechał na rezerwach energetycznych, ale w pewnym momencie powie „stop”. Scenariusze mogą być różne – choroby, popełnienie błędu, który zniweczy wszystko, na co tak ciężko pracowałaś, zniechęcenie do działania i porzucenie projektu. Trudno nie wspomnieć również o pogorszeniu relacji z bliskimi. Ciężko jest żyć obok kogoś, kto wiecznie nie ma czasu, a nawet jak już uda się znaleźć chwilę, to automatycznie pada i usypia. Taki stan blokuje kreatywność, utrudnia podejmowanie decyzji. Czytaj dalej

Dlaczego warto nauczyć się odmawiać

Planowanie to sztuka wyborów. Papier wszystko przyjmie, ale jeśli wierzysz w to, że gdy tylko się dobrze zorganizujesz, to będziesz w stanie wyrobić normę za trzy osoby, to możesz się głęboko rozczarować. Niestety, nasze wybory nie zawsze wpływają tylko na nas samych. Często na szali trzeba postawić realizację swojego celu i celu innej osoby, co czyni wybór o wiele trudniejszym, zwłaszcza gdy w grę wchodzą bardzo bliscy ludzie. W związku z tym konieczne jest wyrobienie sobie asertywności. Asertywność to nie jest działanie na szkodę innych, robienie im na złość i bycie dla ludzi chamskim. Sedno tkwi w szacunku i respektowaniu również swoich oczekiwań. Wiąże się to z budzącym u wielu ludzi (w tym u mnie) grozę odmawianiem. Czytaj dalej